środa, 24 kwietnia 2013

Polityka monetarna UE


Od samego początku, wielu wybitnych ekonomistów przestrzegało przed stworzeniem wspólnej waluty dla państw europejskich o bardzo zróżnicowanych gospodarkach. Na przestrzeni lat, liczba eurosceptyków wzrosła, co szczególnie widać w chwili obecnej, gdy to otwarcie mówi się o potrzebie powrotu do narodowych walut przez państwa strefy euro. Wydaje się, iż niezbyt realne jest wdrożenie procesu likwidacji Euro w najbliższym czasie, jednakże jeszcze niedawno byłoby w ogóle nie do pomyślenia, by mowa o tym była obecna wśród tematów zajmujących opinię publiczną.           

źródło: blogcim.wordpress.com

Bowiem aktualnie nawet Niemcy zaczynają tęsknić za Marką a w marcu powstał ruch społeczny i partia o nazwie Alternatywa dla Niemiec (AfD), w której skład wchodzą wybitni niemieccy ekonomiści i profesorowie, głoszący poglądy eurosceptyczne i eurorealistyczne. Proponują, by w przeciągu kilku lat zlikwidować unię walutowa, czy chociażby zawęzić grono państw wchodzących w jej skład, aby zostały w niej kraje o silnych i podobnych gospodarkach. AfD w pierwszych sondażach zyskuje duże poparcie, choć nie wiadomo jeszcze czy politycy tego ugrupowania będą brali udział w wyborach do Europarlamentu. 
            
Nawet lewicujący noblista Paul Krugman odradza Polsce przyjęcie wspólnej waluty. Uważa, że dzięki zachowaniu złotówek oraz dzięki możliwości elastycznego działania w razie odziaływania różnych czynników wpływających na zawirowania gospodarcze, Polska uniknęła kryzysu, który opanował wiele krajów unii walutowej: "W rezultacie w latach, w których do peryferyjnych krajów Europy napłynęły duże kapitały, w Polsce następowała aprecjacja złotego (...), a gdy nadszedł kryzys, mogła skorygować szybko realny kurs jego wymiany"[1].
           
Utrata niezależnej polityki pieniężnej sprawiłaby, że Polska straciłaby możliwość reagowania na asymetryczne wstrząsy. Wspólny bank centralny reaguje tylko na wstrząsy symetryczne. Poza tym po przystąpieniu Polski do unii walutowej, nastąpiłby wzrost cen, najbardziej skoncentrowany wśród najpopularniejszych towarów. W dodatku wystąpiłoby ryzyko przegrzania gospodarki poprzez obniżenie stóp procentowych, które mogłoby doprowadzić do wzrostu popytu, inflacji i spowolnienia gospodarczego.
         
Zauważalny jest także brak równowagi w państwach strefy euro, zaczyna padać system bankowy słabszych krajów i ich kapitał zostaje przenoszony do Niemiec. W tych krajach dochodzi do wielkiej deflacji. Przy różnych zawirowaniach wynikających ze strat Europejskiego Banku Centralnego, chwieje się eurosystem. Coraz większy wpływ na EBC posiada Bundesbang.
            
Gdy obecnie posługujemy się pieniądzem fiducjarnym i kursy walut są płynne, to lepszym rozwiązaniem zdaje się być nacjonalizm monetarny. Wtedy kraje prowadzące twardą i intratną politykę pieniężną, ciągną za sobą resztę krajów, które starają się do nich równać. W Europie przed powstaniem Euro, najmocniejszą walutę posiadały Niemcy i to one przodowały w rywalizacji.
            
Prowadząca fatalną politykę pieniężną – Francja, może się stać jednym z głównych morderców unii walutowej. Złe i rzadko wprowadzane w życie reformy powodują pogorszenie się sytuacji ekonomicznej kraju nad Sekwaną, który coraz bardziej odstaje od Niemiec. Przez to rdzeń, złożony z tychże dwóch państw, się kruszy i może się to odbić na strefie euro, która i tak jest z góry skazana na porażkę.

________________________________________________________________________
[1] źródło cytatu: interia.pl

Powyższy tekst jest częścią artykułu, który prawdopodobnie ukaże się w nowym kwartalniku. Więcej informacji przekażę niedługo na profilu na Facebooku:


środa, 10 kwietnia 2013

Zbrodnia katyńska


Historia Rzeczypospolitej powinna budzić w nas dumę. Niestety pod wpływem kłamstw i propagandy z różnych źródeł - nasza świadomość historyczna wygasa. Nie potrafimy przeciwstawić prawdy o naszym Narodzie z fałszerstwami ze strony naszych sąsiadów a nawet "rodzimych" mediów.

źródło: niepoprawni.pl

Dzisiaj mija 73. rocznica zbrodni katyńskiej. Rozstrzelano wtedy ponad 20 tysięcy polskich obywateli, będących elitą społeczeństwa. Byli to oficerowie zawodowi, Policji, Korpusu Ochrony Pogranicza oraz rezerwy Wojska Polskiego, m.in. lekarze, prawnicy, inżynierowie, czyli inteligencja i najwięksi patrioci. Chodziło o świadome wyniszczenie najbardziej wartościowej części narodu polskiego, zwłaszcza tych, którzy zamieszkiwali Kresy Wschodnie.

 źródło: naszszydlowiec.blogspot.com

Do siedzib NKWD w Smoleńsku sprowadzono grupę katów z Moskwy, specjalistów od "mokrej roboty", wśród nich Wasilija Błochina, któremu przypisuje się śmierć ponad 10 tysięcy ludzi. Dziennie pijani oficerowie i szeregowi członkowie NKWD zabijali ponad 250 osób strzałem w tył głowy.

źródło: East News

Masowe groby ukrywano i zacierano wszelkie ślady. Mimo tych usiłowań, w 1943 roku natrafiła na nie armia III Rzeszy, która zajęła tamte tereny. Niemcy urządzili pokazową ekshumację, na którą zaprosili przedstawicieli międzynarodowego Czerwonego Krzyża i polskich naukowców będących pod ich okupacją. Miało to na celu skłócenie aliantów. Ignorując protesty polskiego rządu na uchodźstwie, w Londynie, zachodni sojusznicy nic nie uczynili w tej sprawie, a Rosjanie mimo oczywistych dowodów wszystkiego się wyparli.


źródło: Fotorzepa fot. Jerzy Dudek

Ta sytuacja trwała aż do 1952 roku, kiedy to Amerykanie powołali komisję Senatu USA oficjalnie badającą tę sprawę. Dopiero wtedy kłamstwo katyńskie stało się szerzej znane na forum międzynarodowym. W socjalistycznej Polsce do 1989 roku mówienie prawy o zbrodni dokonanej przez Rosjan w Katyniu groziło represjami.

źródło: wprost.pl fot. PAP/CAF

Przez cały ten okres, naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy brali udział w ekshumacji zorganizowanej przez Niemców, ukrywali posiadane dowody. Rodzinom zamordowanych oficerów zabroniono poszukiwań grobów i dochodzenia prawdy. Dopiero w latach 90-tych, za prezydenta Borysa Jelcyna, Rosjanie oficjalnie przyznali się do zbrodni katyńskiej i udostępnili część dokumentów.

 źródło: tvp.info, fot. arch.

W większości wykonawcy rozkazów Stalina uniknęli odpowiedzialności, spokojnie dożywając swoich dni na emeryturach, jako szanowani członkowie aparatu władzy sowieckiej. Sprawa katyńska do dzisiaj kładzie się cieniem w relacjach polsko-rosyjskich.

Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o nowych wpisach? 
Jeśli tak, to zachęcam do klikania "lubię to" na stronie:

sobota, 6 kwietnia 2013

Lewicowy liberalizm czyli oportunizm lewicy


Jeżeli samochód się zepsuje i nie ma szans na naprawę lub ta jest nieopłacalna - właściciel zazwyczaj decyduje się na kupno nowego auta. Niestety lewicę zawodziły i zawodzą coraz to nowsze, niemające nic wspólnego z logiką, ideologie, więc nieustannie je wymieniają. Gdyby ludzkość była pamiętliwa i wyciągałaby wnioski - nigdy by już jej nie zaufała.

źródło: wykop.pl 
rysunek: Andrzej Krauze

"Każdy inny, wszyscy równi" - samo to "stwierdzenie" uprzedza nas, iż mamy do czynienia z czymś nielogicznym i abstrakcyjnym. Jednakże z tejże frazy, która przez dłuższy czas była głównym nurtem myśleniowym lewicy, został tylko mały skrawek, który służy za dodatek do jej nowoczesnej ideologii. Mimo swej irracjonalności nie wymarł chyba jeszcze dlatego, że przyciąga rzeszę idiotów oraz utrzymuje konserwatywnych lewaków (celowo dopuściłem się tego określenia, ponieważ jest ono niemniej absurdalne niż "lewicowy liberalizm"). Równość nigdy nie nastąpi i dobrze, bo to utopia. Gdyby chociażby sobie wyobrazić równy świat, to ludzie w nim byliby pozbawieni jakichkolwiek wartości, nie mogliby posiadać marzeń i realizować celów, a żyliby tylko po to, by przeżyć.

Równość nie może być stawiania ponad wolnością, choć gdy jej sprzyja, to jest czymś dobrym. Niewątpliwie takim dobrem jest równość wobec prawa, którego prawica nie neguje.

Lewica zaś podąża za coraz większą częścią społeczeństwa w Europie, czyli w stronę liberalizmu społecznego, którego antagonizmem jest postrzeganie ludzi jako równych sobie. Liberalizm faworyzuje indywidualizm, przygląda się jednostkom i patrzy na nie wyszczególniając ich różnorodność. Równość w formie równego traktowania i równego odbierania zachowań społecznych - nijak się ma do liberalnego patrzenia na jednostkę. Czemu jednak lewicy udaje się łączyć te dwie ideologie?

Jednym z powodów jest nikła refleksja i wiedza zwykłego Polaka na ten temat. Można mu wcisnąć kit o równości, o tym, że nikt nie jest od niego lepszy, co zabija jego naturę i ambicję. A przy tym mówić mu, że musimy podążać za tą lepszą, zachodnią częścią Europy, w kierunku wybiórczego liberalizmu, który umożliwia obywatelowi dokonania aborcji czy eutanazji.

Jest to bardzo nieintratne, ponieważ ta część społeczeństwa europejskiego prawie kompletnie wyzbyła się tożsamości narodowej, kulturalnej oraz moralnej. Nie kultywuje się tam tradycji, która pozwala kształtować mądre, świadome oraz patriotyczne pokolenia.

Korzyści z prostego przekazu ideowego wynikającego ze sztucznego romansu lewicy z liberalizmem są oczywiste. Dzięki tego typu oportunizmowi ogłupia się naród wciskając mu kolejną ciemnotę, którą niezorientowany i bezideowy obywatel łyka. Chciałbym doczekać się wyczerpującej i mądrej pracy jakiegoś uznanego profesora, który rozprawiłby się ze sprzecznymi postulatami czy też zagraniami lewicy.

Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o nowych wpisach? 
Jeśli tak, to zachęcam do klikania "lubię to" na stronie:

czwartek, 28 marca 2013

Przegląd wydarzeń (24.03 - 28.03)



W Australii państwo zabroniło obywatelom zdmuchiwania świeczek urodzinowych, ponieważ według miejscowego Instytutu Zdrowia tą drogą najłatwiej przenosi się zarazki. Śmiejcie się, śmiejcie obywatele Unii Europejskiej, w której zakazano używać termometrów rtęciowych, ponieważ posiadają straszliwie niebezpieczną rtęć, a przy tym zmuszono Was do kupowania energooszczędnych żarówek, które posiadają tej substancji zdecydowanie więcej.




Nasz miłościwie panujący Pan Premier Donald Tusk wyznał na Słowacji: „dużo więcej czasu poświęcam kibicowaniu i graniu w piłkę nożną niż polityce”. My, obywatele, podziwiamy talent, który pozwala Panu Premierowi tak wyśmienicie rządzić krajem, a przy tym tyle czasu kopać gałę.

Zaś kibice Lecha Poznań protestują przeciwko platformie, która wprowadziła zmianę cen za oglądanie kanałów transmitujących mecze Ekstraklasy. Chodzi o platformę nc+ -rzecz jasna, choć niewielka to różnica.

Według sondażu CBOS podobną nieufność wśród ankietowanych budzi premier Donald Tusk oraz poseł Antoni Macierewicz. Największą nieufnością może szczycić się Janusz Palikot a największą ufnością może chwalić się prezydent Bronisław Komorowski. To niesłychane, jak bardzo na odczucia obywateli wpływa ścięcie wąsów. 

Pewien działacz społeczny za opisanie swojego snu może mieć wielkie kłopoty, Jego sprawą zajmuje się prokuratura. Wszystko przez to, że jego sen był obraźliwy dla Pani Hanny Gronkiewicz-Waltz. Może takie sny też zabronić ustawowo? Niezwykle (nie)zdolny umysłowo lewicowy publicysta – Piotr Szumlewicz (tak, to ten, z którego śmieje się cały Internet i tak, to ten, który chciałby ustawowo zakazać biedy), pewnie byłby wniebowzięty.


Wyrasta nam niesłychany ksenofob i homofob w szeregach Platformy Obywatelskiej. Minister Jarosław Gowin podczas spotkania ze studentami UW wyznał, że zgadza się ze zdaniem Lecha Wałęsy w sprawie wykorzystywania "ideologii gejowskiej", jako oręża walki politycznej – donosi „Rzeczpospolita”. Nie no, co Pan, Panie Ministrze, przecież „ideologia gejowska” to najdoskonalsza i bardzo logiczna ideologia większości ludzi w Polsce.

Z rp.pl można również się dowiedzieć, że: „mniejszościseksualne chcą, by w książkach dla szkół pojawiły się „różne wzorce rodziny”. MEN ulega”. Nawet na stronie - gazeta.pl, ludzie w większości byli oburzeni takim horrendalnym pomysłem. To chyba oznacza, że nastąpi nagły zwrot i salonowi oportuniści przestaną zajmować się tematyką „gejowską”. Na bank tak będzie, a jak nie media, to na pewno rząd zupełnie odetnie się od tych tematów.


Znany autorytet i wielki myśliciel oraz celebryta – Kuba Wojewódzki zabłysnął kolejnym ciekawym i jak zwykle trafnym spostrzeżeniem, że „ksiądz tonie powołanie, praca, etat czy stan cywilny tylko orientacja seksualna” – pisał na swoim profilu na Facebooku. Ja zaś uważam, że celebryta, to nie praca, etat czy stan cywilny tylko stan umysłu i to nieźle wypaczonego.

Nawet lewicujący Noblista, Paul Krugman, ostrzega Polskę przed wejściem do strefy Euro. Niestety nawet to nie powstrzyma miłościwie nam panującego Pana Premiera. Niestety słowo dane Angeli zobowiązuje, nie to, co jakimś tam homofobicznym Polakom. 

Tak na zakończenie łączę się w „bulu i nadzieji” i z tymi „tolerancyjnymi” lewakami, którzy w swoich tekstach z tysiąc razy używają słów – homofob, transfob. Muszą się biedaki męczyć również z homofobią Microsoft Word’a, który podkreśla te słowa na czerwono.


Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o nowych wpisach? 
Jeśli tak, to zachęcam do klikania "lubię to" na stronie:
                                                                        

piątek, 22 marca 2013

Nowoczesny patriotyzm



Każdy z nas kocha swoją matkę i ojca. Mimo wielu kłótni i scysji między dziećmi a rodzicami jest więź, którą zwiemy miłością. Rodzice nas wychowują, pokazują, co dobre, a co złe, pomagają i doradzają. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni. Ojczyzna jest naszą drugą matką. Nasi przodkowie przelewali za nią krew, walczyli, byśmy dziś byli dumni z bycia Polakami. Tak samo, jak szanujemy i kochamy rodziców, tak samo powinniśmy miłować i szanować Ojczyznę oraz czcić bohaterów narodowych. 

 autor: Jerzy Wasiukiewicz

W czasach pokoju nie musimy oddawać za nasz Kraj najcenniejszej rzeczy, jaką posiadamy, czyli życia. Patriotą jest się wtedy, gdy zaczyna się być wdzięcznym za opiekę oraz wkład włożony w rozwój swojego charakteru, intelektu, kultury i świadomości, który zawdzięczamy rodzicom oraz swojemu otoczeniu, jakim jest miejsce, w którym się wychowaliśmy. Składamy również hołd polskim bohaterom, dzięki którym dziś mówimy po polsku i możemy cieszyć się wolnością oraz wszelakim twórcom, dzięki którym nasze życie duchowe, jak i materialne jest bogatsze. Jest to dla mnie tak istotne, że gdyby to we mnie wygasło, to nie potrafiłbym czerpać radości z życia w Polsce a moja duchowość byłaby słaba i potargana.

Ideologiami dzielącymi ludźmi są komunizm i faszyzm, lecz nie patriotyzm. Nie jest ważne, jakie stanowisko zajmujesz w pracy, ani jaki masz kolor skóry. Polaka traktujemy, jak brata, lecz każdy człowiek zasługuje na szacunek. Uczymy się na popełnionych błędach i choć czasem źle postąpimy wobec Kraju, czy Jego mieszkańca, to ważne jest, byśmy potrafili to sobie uświadomić i starali się to naprawić. Naszym celem powinno być troszczenie się o Polskę, by była jeszcze lepszym krajem dla naszych potomków. Naszym obowiązkiem jest też wychowanie dzieci na ludzi inteligentnych oraz szanujących matkę, ojca i Ojczyznę.

Nawet uczestnicy Marszu Niepodległości to nie tylko bandyci stadionowi czy skinheadzi. Media wszystkich maszerujących nazywają faszystami. Jest to rzecz nie do zaakceptowania, tym bardziej, iż polskich patriotów mordowali właśnie faszyści i komuniści. Patriotyzm charakteryzował również wielkich polskich poetów i pisarzy m.in.: Adama Mickiewicza, Henryka Sienkiewicza czy Juliusza Słowackiego. Nie każdy kibic, skinhead, czy metalowiec to bandyta i zły człowiek. Podobno uczymy się teraz odrzucać wszelkiego typu stereotypy, lecz ja śmiem wątpić, czy wszystkie.

By obiektywnie spojrzeć na środowiska prawicowe i patriotyczne trzeba czasem przełamać swój negatywny punkt widzenia i starać się dojrzeć w tych ludziach dobro i troskę o Ojczyznę, które bez wątpienia przejawiają.

Polacy to dziwny naród, na co dzień pogrążony w konfliktach, lecz gdy tylko ktoś zabierze nam coś, czego zazwyczaj nie dostrzegamy, np. Ojczyznę, to potrafimy o nią walczyć aż do śmierci.    


Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o nowych wpisach? 
Jeśli tak, to zachęcam do klikania "lubię to" na stronie: